Aromat:
Suchy, lekko duszący. Wyczuwalna nuta kredowo-wapienna (kojarząca się z świeżo przygotowaną ścianą pod malowanie). Mało słodyczy, brak wyraźnych nut wanilii czy karmelu. Zapach raczej płaski i mało zachęcający.
Smak:
Bardzo łagodny na wejściu – brak gryzienia i ostrości. Niewielka słodycz, lekko zbożowy charakter. W tle pojawia się coś w rodzaju suchego „drewna”, ale bez głębi. Profil mało wyrazisty, trudny do uchwycenia – „coś jest, ale nic konkretnego”.
Finisz:
Krótki do średniego. Początkowo bardzo lekki, z czasem pojawia się delikatne ciepło i lekkie drapanie z tyłu gardła. Alkohol potrafi się skumulować przy kilku łykach i dopiero wtedy daje o sobie znać.
Ogólnie:
Whisky technicznie poprawna i bardzo łatwa do picia, ale wyraźnie spłaszczona. Brak charakteru i elementów, do których chciałoby się wracać. Dobrze usuwa wady klasycznego Jacka Daniel’s No. 7, ale razem z nimi usuwa też większość zalet.